9 podróbek, na które lepiej zwrócić uwagę przed Świętami

Idą Święta. Szukamy prezentów dla bliskich, czasem czegoś wyjątkowego dla siebie. Szukamy też okazji – i tak trafiamy na aukcje w internecie. Nie chcę powiedzieć, że 100% ofert z aukcji to podróbki, bo byłoby to ogromnym nadużyciem, ale UWAŻAJCIE. Nie warto kupić podróbki, jeśli szuka się kosmetyku, bo to nie tylko obciach, ale też zagrożenie – skąd wiadomo, z czego jest zrobiona szminka, tusz czy perfumy?

Poniżej przegląd podróbek, na które natrafiłam ostatnio. To nie są zdjęcia sprzed lat – wszystkie z tych produktów widziałam na aukcjach w ciągu ostatniego tygodnia. To niestety oznacza, że wszystkie systemy anty-podróbkowe nie działają idealnie. Dlatego zanim cokolwiek kupisz, sprawdź oceny sprzedawcy, poszukaj tego produktu na stronie producenta i napisz do mnie w razie dalszych wątpliwości.

Podróbka nr 1 – cienie „piątki” Dior

Pięciokolorowe cienie Dior to prawdziwa gratka. Dostępne są w wielu kolorach, więc zwykle da się dobrać taki zestaw, który spodoba się osobie obdarowanej. Niestety, na aukcjach roi się od podróbek. Niektóre wyglądają całkiem dobrze, ale zwróć uwagę na to, czy kolory odpowiadają rzeczywistości. Tutaj zdjęcie z aukcji:

634 golden flower

Gdyby mojego zdumienia nie wzbudziła kolorystyka, to na pewno cena – poniżej 100 zł i jeszcze tusz MAC gratis. To oczywiście podróbka, bo oryginał wygląda tak:

634 golden flower prawdziwe

Zdjęcie z bloga Best Things in Beauty

Cienie 5 couleurs czyli piątki Diora kupisz np. w Douglasie za 249 zł.

Podróbka nr 2 – podkład w kompakcie Dior

Rzeczywiście, jest podkład w kompakcie Dior, który po jednej stronie na dany podkład, a po drugiej – gąbeczkę. Ale nie nazywa się tak, jak na zdjęciach podróbki:

4827453082

4827453082_5

 

Prawdziwy podkład w kompakcie Dior pochodzi z linii Diorskin Forever, opakowanie jest granatowe (jak większości kolorówki) i można go kupić np. w Douglasie za 219 zł.

Diorskin-Forever-Compact-Foundation

 

Podróbka nr 3 – cienie Chanel

Nie ma takiej palety Chanel, gdzie pojawiłyby się i cienie kwadratowe w kratkę, i okrągłe wypiekane. Albo jedno, albo drugie. Poza tym, tutaj nie zgadza się wygląd kartonika ani nic. Trzymaj się z daleka od takich niby okazji.

4835721532_1

Ważna uwaga: kosmetyki Chanel nie są sprzedawane przez internet, więc jeśli chcesz je kupić, polecam Ci wycieczkę do najbliższej Sephory lub Douglasa. Owszem, widziałam parę perfumerii internetowych, które oferują kosmetyki Chanel i nie są to podróbki, ale zasada jest taka, jak piszę.

Podróbka nr 4 – cienie Chanel, lepiej podrobione

4832958626

Tutaj już widać, że producent podróbek chociaż raz widział oryginalne cienie Chanel. Jest tylko jeden problem, wariant 14 Mystic Eyes wygląda tak:

chanel mystic eyes

Sprzedawca oferuje kilka wariantów tych cieni, do każdych dorzuca tusz MAC. To oczywisty dowód na to, że oferowane kosmetyki są podrobione.

Podróbka nr 5 – cienie Chanel, ale szóstki

6

Nie ma czegoś takiego i koniec. Nie było limitowanki, nie ma specjalnej wersji dla makijażystów, nie wierz w te bajki.

Podróbka nr 6 – tusz Chanel

4832960670

Na pierwszy rzut oka widać, że coś jest nie tak – Chanel nie ma takiej kolorystyki, ani opakowań, ani kartoników. Daruj sobie zakupy.

Podróbka nr 7 – tusz Chanel, tym razem niby lepszy

Kolorystyka wygląda w miarę nieźle, ale kiedy spojrzeć na napisy, od razu widać, że to marna ściema:

4839281001_2

Surrealist, naprawdę? Nie wiedziałam, że Chanel i Helena Rubinstein współpracują – tusz Surrealist Helena Rubinstein kosztuje 189 zł, kupisz go np. w perfumerii Sephora. Chanel nie ma ani nie miało takiego tuszu.

Podróbka nr 8 – perfumy Lancome

4838978205

Tu, muszę przyznać, podróbkowicz-producent naprawdę się przyłożył. Nie ma jakiejś większej pomyłki w wyglądzie na pierwszy rzut oka, kartonik jest ofoliowany, ale kiedy popatrzeć uważniej, zauważamy po pierwsze, krzywo podklejoną folię na kartonie:

IMAG0316 IMAG0317

A po drugie – literówki. Ulica, przy której mieści się L’Oreal Polska, nazywa się Daniszewska, a nie Daniszeska. I nie, nie ma takiej możliwości, że to nieudana linia kartoników, ale zapach oryginalny.

Oryginalne perfumy Lancome Midnight Rose kosztują 169 zł za 30 ml i można je kupić np. w perfumerii Douglas.

Podróbka nr 9 – szminki MAC

To najtrudniejsza zagadka, bo konia z rzędem temu, kto pamięta wszystkie warianty wszystkich kosmetyków z każdej z limitowanych kolekcji MAC. Ja na przykład nie pamiętam, ale na szczęście są blogi i serwisy poświęcone kosmetykom. np. moja ulubiona Temptalia. Szminki, które widziałam na zdjęciach, wzbudziły od razu moje wątpliwości, bo po pierwsze, Rihanna miałaby firmować swoim nazwiskiem szminkę w kolorze i o nazwie Nude? Serio? Chyba prędzej ja. Druga rzecz to charakterystyczne dla podróbek oznaczenia cyfrowo-literowe pod nazwą:

DSCF1085_zpsa3c98055 DSCF1087_zps433c50bb DSCF1209_zpsb5e90dea DSCF1210_zps41e56066

A trzecia rzecz jest taka, że to nawet nie są kopie 1:1, bo prawdziwe szminki RiRi for MAC tak nie wyglądały, ani nie miały takich kolorów. Po szczegóły odsyłam do Temptalii:

http://www.temptalia.com/mac-viva-glam-rihanna-2-fall-2014

http://www.temptalia.com/riri-hearts-mac-summer-collection-for-summer-2013

http://www.temptalia.com/mac-riri-hearts-mac-holiday-2013-lipsticks-reviews-photos-swatches

http://www.temptalia.com/mac-riri-boy-lipstick-review-photos-swatches

http://www.temptalia.com/mac-riri-hearts-mac-holiday-2013-lipsticks-reviews-photos-swatches

http://www.temptalia.com/mac-riri-woo-talk-that-talk-pro-longwear-lip-pencils-reviews-photos-swatches-riri-hearts-mac

A jeśli chcesz kupić szminkę MAC (w dodatku firmowaną przez Rihannę), to kosztuje ona 86 zł i całość dochodu (poza podatkiem VAT) trafi na konto fundacji pomagającej chorym na AIDS. Do kupienia w sklepie internetowym MAC oraz w salonach MAC.

 

Udostępnij wpis:

1 Comment

  1. joasia Reply

    jak zwykle genialny wpis, dziękuję, wiele razy juz dzieki Tobie uniknęłam wpadek 🙂

Leave a Reply

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial