Chłodnik

Taki zwykły – jaki wszyscy znamy. W odpowiedniej wersji, to też jest danie zgodne z dietą South Beach.

Chłodnik
proporcje na 6 porcji

pęk buraków
3 jogurty Robico o pojemności 400 ml
pół pęczka kopru
1 ogórek wężowy
10 rzodkiewek
sól, pieprz
sok z 1 cytryny
6 jajek

[Listonic]

Jajka ugotować na twardo, ostudzić.

Buraki obrać, pokroić na ćwiartki. Umyć i pokroić także łodygi i liście. Zalać wodą, doprowadzić do wrzenia, gotować 3 minuty, po czym odcedzić. Do wywaru dolać natychmiast sok z cytryny i odstawić go do schłodzenia.

Warzywa wyrzucić – tak, wiem, to bardzo nieładnie wyrzucać warzywa, ale w diecie South Beach buraki nie są mile widziane z uwagi na dużą zawartość cukrów – wystarczy tego, co wyszło z nich do wywaru. Poza tym, jeśli ma się przydomowy kompostownik, to warzywa mogą trafić tam. Drobno posiekane buraki można też podać psu (nie same, zmieszane z mięsem i innymi warzywami) – nie były gotwane z przyprawami, więc nie będą szkodliwe.

Koniec dygresji, wracam do przepisu.

Ogórka przekroić na pół wzdłuż i poszatkować w półplasterki. Rzodkiewki pokroić w plasterki (chyba że są bardzo duże, wtedy też w półplasterki). Koper posiekać.

Kiedy wywar jest już schłodzony, zmieszać go z kefirami – proponuję najpierw wlać połowę wywaru, może się okazać, że to wystarczy. Wiele zależy od własnych upodobań. Do tego wrzucić warzywa i koper, doprawić. Odstawić do lodówki do dalszego schłodzenia i połączenia smaków. Po około godzinie można podawać z przekrojonym na pół jajkiem.

Ten i więcej przepisów znajdziesz na blogu kulinarnym http://http://blog.polskiesouthbeach.pl/

4 komentarze

  1. nie wiedziałam,ze na SB na fazie 2 mozna jesc buraki…. 🙂 ale to dobrze, bo mam smaka na barszczyk 😀

  2. Owszem, są. Sporadycznie, ale można jeść z nich zupę (albo i same buraki, byle nie za wiele), co mnie cieszy, bo bardzo lubię czysty barszcz.

  3. Pożyczam sobie fotkę olinkowaną do tego miejsca oczywiście;) mam nadzieję, że to nie problem. Jeśli nie to skasuję.
    Powodzenia dietetycznie

  4. a… tak co do buraczków to ponoć psy jak i ziemniaki ich nie trawią i nie mają dla ich brzuchów walorów odżywczych.. Ale wet nie jestem..

Leave a Reply