Czasem planuję moje obiady z wyprzedzeniem, mam zarezerwowaną porcję i wszystko jest OK. A czasem nie mam nic ugotowanego, jest wieczór, a następnego dnia coś by się zjadło.

Tutaj nie ma żadnej filozofii. Jest reszta grillowanego kurczaka, pokrojona w kawałki, suszone pomidory, kolorowy makaron z pszenicy durum i brokuł (dwie ostatnie rzeczy gotujemy razem – po 5 minutach wrzucamy do makaronu różyczki brokuła na 4 minuty). Do tego odrobina oliwy (tej z pomidorów), zioła do smaku i gotowe.

Wzięłam też kilka pomidorów koktajlowych – te podłużne są smaczniejsze niż okrągłe, moim zdaniem.

Ten i więcej przepisów znajdziesz na blogu kulinarnym http://http://blog.polskiesouthbeach.pl/
Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
Google+274
YouTube3k
Instagram5k