Perfumy tak jakby – dzień 4

Tak, wiem, trochę się opuściłam. Ale za to wiem już, że bloga czytają co najmniej cztery osoby. W zasadzie nie wiem, co te perfumy mają udawać. Nie jestem tak biegła w męskich zapachach. Ale nazwa mi się podoba.

Perfumy tak jakby – dzień 1

Pomimo wcześniejszych zapowiedzi, cykl niniejszy zaczynam dopiero dziś. Wszystkie trzy osoby, które zaglądają na tego bloga, przepraszam za opóźnienie. Po powiększeniu widać, że na “naklejce” powyżej nazwy napisane jest: “Eua de new apple perfum”. Aua.