Ulubione (i nie) kosmetyki: październik – grudzień 2016

W zasadzie powinnam to podsumowanie była zrobić na koniec każdego miesiąca, ale jakoś się nie złożyło. Dlatego dziś zapraszam na podsumowanie moich ulubionych i nieulubionych kosmetyków poprzedniego kwartału.

Nivea Invisible clear antyperspirant w kulce (10 zł / 50 ml) – wyjątkowe rozczarowanie. Nie robił absolutnie nic, poza zostawianiem lepkiej warstwy na skórze. Nie mam pojęcia, czy chronił ubrania przed zaciekami, bo po kilku podejściach przestałam go używać.

Balsam do włosów Klorane z rumiankiem (39 zł / 150 ml) – niestety, jego podstawową funkcją ma być chyba podkreślanie koloru blond, bo nawet rozczesanie włosów było wyzwaniem.

Odżywka do włosów Long 4 Lashes (24 zł / 200 ml) – niespodziewany hit. Lekka, nie obciąża włosów, dobrze je rozczesuje. Jesienią zwykle gubię włosy na potęgę, tym razem było lepiej – może mniej się stresowałam, a może to ta odżywka?

Balsam do ciała Yves Rocher Citron Basilic (14 zł / 200 ml) – kolejny przypadkowy zakup (w YR robię przede wszystkim zakupy dla mamy, rzadko dla siebie), który świetnie się sprawdził na początku jesieni. Lekka konsystencja sprawia, że balsam szybko się wchłania, a zapach jest naprawdę świetny. Niestety opakowanie z pompką utrudnia wydobycie resztek, co widać na zdjęciu. Następnym razem wezmę wersję bez pompki, na stronie www widzę takie.

Olejek Oil Infusion AA 40+ (18 zł / 15 ml) – niestety, u mnie się nie sprawdził, bo zatyka pory. Co za tym idzie, przestałam go używać po niecałych 2 tygodniach.

Ujędrniający eliksir do ciała Mokosh (69 zł / 100 ml) – w odróżnieniu od masła do ciała tej samej marki, bardzo wydajny. Przyjemny w użytkowaniu, pięknie pachnący, doskonale robił mi na ciało. Na pewno kupię ponownie.

Emulsja do ciała Ziaja z mocznikiem 5% (17 zł / 400 ml) – remedium na suchą skórę w sezonie grzewczym. Niestety, opakowanie z pompką to koszmar użytkownika, kiedy chcesz zużyć produkt do końca. Jasne, to niedrogi produkt, ale nie lubię niegospodarności.

Hada Labo hydrating facial cleanser (60 zł / 100 g) – lekki, przyjemny w stosowaniu, dobrze czyści skórę, ale wydajność pozostawia wiele do życzenia. Zwłaszcza, jeśli czasem chce się zmyć z twarzy krem koloryzujący – nie mówię tu o scenicznym makijażu.

Szampon Klorane z rumiankiem (32 zł / 200 ml) – lekki, przyjemnie pachnący, ale bez większych zalet dla włosów.

Perfumy Miu Miu (345 zł / 50 ml) – sama nigdy bym ich nie wybrała, a tak stały się moimi ulubionymi. Kwiatowe, ale nie duszące, subtelne.

Bioaktywna emulsja do mycia i kąpieli Oillan (20 zł / 200 ml) – podejrzewam, że dla osób z problemami skórnymi czy po prostu bardzo wrażliwą skórą byłby dobry. Ja nie byłam zachwycona niską wydajnością.

Balsam ujędrniający Bielenda (17 zł / 250 ml) – kolejny produkt z linii, o której pisałam już w podsumowaniu kosmetycznych ulubieńców czerwca 2016. Przyjemny, trochę napinał skórę, ale to efekt doraźny, nie długofalowy, jak w przypadku zdecydowanej większości kosmetyków tego rodzaju.

Balsam Yoskine Tsubaki Slim Body (30 zł / 200 ml) – eleganckie opakowanie utrudnia sensowny dostęp do kosmetyku (bo trzeba odkręcić zakrętkę, nie ma tam klapki, jak w przypadku np. Bielendy), a sam kosmetyk jest co najmniej rozczarowujący. Nie nawilża jakoś szczególnie, nie ujędrnia, raczej poprawia humor użytkowniczce, bo “coś robi ze sobą”. Czytałam bardzo pozytywne recenzje np. u SpradaMakeup czy u Turkusoowej, ale jestem zdania, że w połączeniu z ćwiczeniami i dietą, zadziała każdy krem do ciała, nie musi być wyszczuplający.

Udostępnij wpis:

13 komentarzy

  1. Maja Reply

    Nooo … “Jest pieknie” Aniu 😊. A probowalas kiedys Plantur 30 dr.Wolff?

  2. aol Reply

    jak nie działa, jak działa 😀

  3. Agnieszka Reply

    Mokosh mam w planach wypróbować.

  4. Aleksandra Reply

    O jakie ładne szkiełko niebieskie perfum 🙂 Gdyby komuś zostawały szklane flakony – zbieram do projektu <3

  5. Anna Reply

    Ja rozcinam nawet opakowania z pompką 🤣 #kutwalevelpro

  6. Marta Reply

    Nivea Invisible clear antyperspirant w kulce poza zostawieniem lepkiej warstwy na skórze pozostawia ją także na ubraniach i świetnie uczula! To naprawdę sporo zastosowań jak na 10zł.

  7. tomasz Reply

    Szampon na bazie wyzciągu z rumianku Klorane – jest moim ulubionym. Najlepszy efekt widoczny na włosach blond.

Leave a Reply

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial