Wielkanoc w stylu folk

Ręcznie robione pisanki są piękne, ale nie każdy ma do tego talent. Możesz na szczęście kupić takie – posłużą jako ozdoba, mogą być też prezentem, jeśli wybierasz się do rodziny na świąteczne śniadanie czy obiad.
Kolorowe, radosne i często zdobione motywami kogutów, zajęcy i pisklaków – takie są pisanki tworzone na Mazowszu, w Łowiczu. Do zdobienia wydmuszek jaj kurzych i gęsich artyści używają kontrastujących ze sobą papierowych wycinanek, które nakładają na siebie tworząc np. wielokolorowy koguci ogon. Już na pierwszy rzut oka pisanki zachwycają precyzją wykonania. Jednak ich zdecydowany charakter nie zawsze pasuje do wnętrz nowoczesnych utrzymanych w stonowanej kolorystyce. W takim wypadku lepiej sięgnąć po pisanki jednokolorowe zdobione np. motywami opolskimi lub opoczyńskimi.
Pisanki w Opolu dekoruje się skomplikowanymi kwiatowymi kompozycjami wydrapywanymi za pomocą szewskiego noża na pofarbowanej uprzednio skorupce. Z kolei te z Opoczna zdobione są tzw. techniką batikową, którą każdy wypróbował niegdyś w dzieciństwie: skorupkę malujemy płynnym woskiem, a następnie farbujemy w barwniku. Na koniec wosk ścieramy ściereczką, odsłaniając powstałe esy floresy.
Miłośników wnętrz skandynawskich powinny ująć swą urodą ręcznie malowane pisanki kaszubskie lub owijane wełnianą włóczką jajka kurpiowskie – białe, sielskie i z niewielką dawką kolorowych akcentów. Pięknie będą się prezentowały w towarzystwie biało-niebieskiej ceramiki, jasnych świeczników i zielonych gałązek bukszpanu.
Pisanki kaszubskie na wydmuszkach gęsich jaj – 35 zł
Pisanki kurpiowskie na wydmuszkach kurzych jaj – 15 zł
Pisanki łowickie na wydmuszkach gęsich jaj – 35 zł
Pisanki opoczyńskie na wydmuszkach gęsich jaj – 30 zł
Pisanki opolskie na wydmuszkach gęsich jaj – 65 zł i kurzych – 35 zł
www.galeriafolk.pl

zdj. Galeria Folk / Anna Rygało

Znajdź mnie również na:
RSS
Google+274
https://jestpieknie.pl/wielkanoc-w-stylu-folk/
YouTube2k
Instagram5k

2 komentarze

  1. ewa Reply

    Nie ma z Wielkopolski… Zastanawiam się, czy my nie mamy takiej tradycji??? Co nie znaczy, że czuję się opuszczona. Z dużą przyjemnością zobaczyłam pisanki opoczyńskie. Identyczne robiła – pochodząca z tamtych rejonów – moja babcia… Chociaż, jeśli mam być szczera – najpiękniejsze są i tak łowickie 🙂

Leave a Reply