W odległych czasach, wiele moich kosmetycznych odkryć pochodziło z Allegro. Jasne, teraz dużo piszę o ryzyku związanym z kupowaniem tam, ale te 10 czy więcej lat temu Allegro było trochę mniejsze, trochę bardziej przyjazne, pojawiały się tam też kosmetyki, o których nikt nie słyszał w Polsce. Jednym z nich były perfumy MAC – tak, tej firmy od kolorówki. Dopiero znalazłszy je, doczytałam o całej serii MV – jak się okazało, ja kupiłam (głównie dla opakowania, do dziś niewiele umiem wywnioskować z opisu nut zapachowych) wersję MV1. Potem pojawiło się kilka innych zapachów – a MAC Shadescents to najnowsza kolekcja sześciu zapachów inspirowanych kultowymi pomadkami.

Lady Danger ekscytuje nutami dzikiej wiśni, a Ruby Woo onieśmiela wonią mahoniowej skóry. Zaskakujące połączenie szafranu, kadzidła i barwionej skóry odurzają w zapachu My Heroine. Candy Yum Yum przypomina zapach tropikalnych owoców i waty cukrowej, a Velvet Teddy pobudza nutami dzikiego miodu i kremowego piżma. Crème d’Nude przywołuje ekscytującą zmysłowość nagiej skóry. Każda z butelek utrzymana jest w kolorystyce nawiązującej do odpowiadającej zapachowi szminki.

Cena perfum: 275 zł (50 ml), szminek: 86 zł

Kolekcja limitowana, dostępna od lutego 2017 w salonach MAC oraz online, na stronie maccosmetics.pl

Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
Google+274
YouTube3k
Instagram5k