Ulubiony dodatek do zimnych mięs mojego Taty. Prawdziwy sos tatarski, według niego, jest ostry dzięki dodatkowi chrzanu, lekko chrupiący dzięki drobno posiekanym marynatom w składzie. Zwykle robię go niedużo, bo reszta rodziny woli na święta chrzan lub ćwikłę.