Odżywka Pantene Pro – V 3 Minute Miracle: mój test

Masz czasem tak, że na zakupach chcesz się z innymi podzielić swoimi odczuciami na temat produktów? Mnie się to zdarza. Najczęściej wtedy, kiedy ktoś kupuje jakiś koszmarek – wędlinę z mordką misia, jogurt w jaskrawym odcieniu różu, sok malinowy bez malin. Albo nietrafione kosmetyki – za ciemny podkład, krem o kiepskim składzie, cały zestaw kosmetyków bez oglądania się na potrzeby skóry. Wiem, jestem przemądrzała, słyszałam to niejeden raz. Ale skoro tu jesteś – czytaj dalej, warto!

Czasem słyszę też ludowe mądrości w rodzaju „nie używaj odżywki, obciąża włosy”, „krem z filtrem tylko na lato”, „tonik to zbędny wydatek” i tak dalej. Staram się walczyć z tymi mądrościami w moich recenzjach kosmetyków. Dziś czas na rozprawienie się z teorią o odżywce do włosów. Na przykładzie niedrogiej, supermarketowej odżywki Pantene Pro – V 3 Minute Miracle.

Odżywkę warto stosować po każdym myciu włosów – tyle tylko, że nie dla każdego odpowiednia jest każda odżywka. Wiele zależy od gęstości włosów, od ich skrętu, od stanu. Ja mam cienkie włosy, rozjaśniane. Jeśli przesadzę z odżywianiem, będę miała przyliz na głowie. Dlatego dobroczynnie działające olejki do włosów stosuję raczej wieczorem, ewentualnie ujarzmiam nimi pasma włosów, a całość wiążę w mały kok. Do mającej ratować zniszczone włosy odżywki Pantene podeszłam więc z nieufnością – czy to nie będzie kompres? Otóż nie. Odżywka Pantene Pro – V 3 Minute Miracle, zostawiona na umowne 3 minuty, ujarzmia puszenie, ułatwia rozczesywanie. Ja mam z tym duży problem, nawet szczotka Tangle Teezer nie sprawia, że mogę rozczesać włosy bez wyrwania kilkunastu-kilkudziesięciu sztuk.

Odżywki nie nakłada się na głowę, tylko na włosy. To od tego włosy są klapnięte, nieładne, trudne do stylizowania. Przyznaję, kiedy miałam te -naście lat, sama popełniałam ten błąd. Potem układałam grzywkę na żel, a reszta włosów stała, jak stała. Z boku musiałam wyglądać, jakbym miała głowę w kształcie jajka. Ale do rzeczy: celem jest odżywienie włosów, więc lepiej jest nałożyć odżywkę na to, co odstaje od głowy, nie na skórę głowy. Przy okazji – jeśli masz włosy tego samego rodzaju, co ja, polecam Ci tekst Moniki z PerfectBasic o tym, jak zwiększyć objętość włosów.

Więcej nie znaczy lepiej. To w zasadzie ma zastosowanie do każdego kosmetyku, pielęgnacyjnego czy kolorowego. Poprawna ilość odżywki do nałożenia na włosy średniej długości (do ramion albo trochę za ramiona) to grudka mieszcząca się w zagłębieniu dłoni. Nie ma się wylewać z ręki!

Odżywka Pantene Pro – V 3 Minute Miracle ma niezły skład: dużo emolientów, odżywiający aminokwas (histydyna). Doceniam proste, nieprzekombinowane opakowanie – pod prysznicem nie mam czasu zastanawiać się, jak się dostać do produktu, a stojąc tuba z ujściem u dołu to zbawienie. Standardowa cena to 14,99 zł, ale jestem pewna, że w niejednej sieci drogerii pojawi się w promocji. Tak czy inaczej, na tej półce cenowej to naprawdę dobry produkt.

Znajdź mnie również na:
RSS
Google+274
https://jestpieknie.pl/odzywka-pantene-pro-v-3-minute-miracle-moj-test/
YouTube2k
Instagram5k

Leave a Reply