Dziś dostałam pytanie o buty Giuseppe Zanotti oferowane na aukcji. ładne, zamszowe sandały ze złotym ornamentem z przodu – kto by nie chciał? Tyle tylko, że to fejki na 100 procent.

Giuseppe Zanotti na aukcjach - podróbki?
tak wyglądają oryginały 

Pierwsze, co jest w zasadzie od razu odsiewem większości aukcji, to cena. Te buty ktoś chce sprzedać od ręki za 900 zł:

Giuseppe Zanotti na aukcjach - podróbki?

Głupia sprawa, bo oryginalne buty Giuseppe Zanotti, ten konkretny model (tu i tam nazywany Alien Hinged Sandal) kosztują w wersji brązowej $1695 (shopbop.com) albo 1250 euro w wersji czarnej (farfetch.com). Wersja czerwonawa, nieco inna w kształcie, kosztuje 1695 euro (farfetch.com). Niezależnie od kursu euro czy dolara, to jest kilka razy więcej niż 900 zł, więc szanse na to, że ktoś w tej cenie sprzedaje oryginał, są naprawdę znikome. I nie, w bajeczkę o niechcianym prezencie też bym nie wierzyła, bo gdybym dostała takie buty (a nie np. kartę prezentową do sklepu), to albo bym je zwróciła w sklepie (to nie Polska, da się), albo sprzedała za cenę zbliżoną do normalnej.

Ale przyjrzyjmy się dokładniej temu, co na aukcji:

Giuseppe Zanotti na aukcjach - podróbki?

Oryginał po lewej ma wkładkę tylko częściowo ze skóry, z podpisem projektanta. Podróbka ma większą część wkładki ze skóry, a poza podpisem projektanta pod piętą, jest jeszcze dodatkowy napis. Ponadto, obcasy w oryginale są czarne również od wewnętrznej strony, a w podróbce – jasne, kremowe jak cała podeszwa – co nie ma sensu w ogóle przy czarnych butach, bo źle wygląda, a poza tym wszystkie warianty kolorystyczne oryginału, do których linkuję powyżej, mają czarną podeszwę.

I jeszcze:

Giuseppe Zanotti na aukcjach - podróbki?

To nie crocsy, więc jakieś zapięcie musi być – w tym przypadku jest to suwak z tyłu. Każdy, kto jako dziecko miał dekatyzowane rurki z suwakami nad kostką, zakończonymi takimi długimi uchwytami z kuleczek, wie, jakie to cholernie nieprzyjemne uczucie, kiedy te kuleczki uderzą w kostkę u nogi. Zapewne dlatego w pracowniach Zanotti uchwyt zaprojektowano z miękkiego kawałka zamszu, a nie z wyglądającego na całkiem ciężki kawałka metalu, jak w podróbkach.

Podsumowując: nie ma cudownych okazji. Jeśli cena jest zbyt dobra, to nie kupuj, bo szkoda kasy na badziewie, które w dodatku jest podróbką. Poza tym, tutaj widać, że to nie jest kopia 1:1, więc wstyd mógłby być większy.

Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
YouTube
Instagram