Idzie jesień, a z nią CZAS NA RETINOL. Nie, tak naprawdę to nie (o czym za chwilę), ale pomyślałam, że artykuł, w którym wyjaśniam, czym jest (a czym nie jest) retinol, jak i po co go używać. Całość podzieliłam na mini-rozdziały, a spis treści znajdziesz poniżej.

Co to jest retinol?

Zacznijmy od tego, że „retinol” to określenie dotyczące tylko jednego rodzaju pochodnej witaminy A. Bardziej poprawnie byłoby mówić o retinoidach – bo tych pochodnych jest więcej. Dla uproszczenia, w tekście może się pojawiać określenie „retinol” na grupę retinoidów.

Co to retinoidy?

Retinoidy to wszelkie pochodne witaminy A. Nie wszystkie są stosowane w kosmetyce, niektóre z nich wykorzystuje się np. w leczeniu łuszczycy, badania nad innymi nadal trwają. Tutaj skupimy się na tym, co nas interesuje w kontekście pielęgnacji skóry.

Najpierw ważna informacja: producenci kosmetyków czasem naginają rzeczywistość i piszą o retinolu albo podają wysokie stężenie, a krem z retinolem „nie działa”. „Nic nie robi”. Napisałaś to kiedyś na jakiejś grupie o kosmetykach? Możesz mieć rację. Niestety, często trzeba bardzo wnikliwie sprawdzać, co jest na opakowaniu (dużymi literami), a co w składzie (zwykle małymi, no i kto czyta INCI?). Nie mam tutaj prostej formuły na szybkie sprawdzenie, co jest czym – niestety trzeba to badać na bieżąco.

Tretynoina

Tretynoina, czyli kwas retinowy to preparat leczniczy, nie kosmetyk. Jest wydawany tylko na receptę, zresztą w Polsce preparaty z tretynoiną nie są dostępne.

Retinal

Inna nazwa: retinaldehyd; jest to związek pośredni między retinolem a kwasem retinowym (czyli tak jakby córka kwasu retinowego). Potrzebuje tylko jednej przemiany i szybciej przekształca się w kwas niż retinol. Dzięki temu potrzebne jest niższe stężenie niż w przypadku retinolu. Dodatkowo, ma także właściwości antybakteryjne i mniej podrażnia.

Retinol

Retinol to pochodna witaminy A (tak jakby wnuczka kwasu retinowego – mówię to w uproszczeniu, ale chodzi o to, że potrzebuje dwóch przemian, żeby stać się w skórze kwasem retinowym). Przyspiesza odnowę naskórka, zmniejsza widoczność przebarwień, wspiera produkcję kolagenu.

Retinyl retinoate

Powstaje przez połączenie cząsteczki retinolu z cząsteczką kwasu retinowego. To pozytywnie wpływa na skuteczność (mniej przemian, żeby zadziałać), stabilność, a także szybkość działania (według niektórych badań). Dodatkowo, nie podrażnia w tym samym stopniu, co retinol.

Retinyl propionate

Jeden z estrów retinylu, połączony z cząsteczką kwasu propionowego. Według badań doktora Fultona (naukowca, dzięki któremu na rynku pojawił się krem Retin-A, czyli tretynoina) jest równie skuteczny, co tretynoina, a nie ma żadnych niepożądanych skutków ubocznych. Te niezwykle pozytywne wyniki badań zostały potwierdzone przez kilka innych zespołów badawczych, chociaż oczywiście nie było ich tyle, co w przypadku retinolu czy tretynoiny.

Granactive retinoid

To powyższe to nazwa handlowa (nie jest tłumaczona na polski). Nazwa chemiczna to Hydroxypinacolone Retinoate, w skrócie często zapisywany jako HPR. To też jeden z estrów retinylu, ALE według najnowszych badań równie skuteczny co kwas retinowy (tretynoina), a mniej drażniący. Tyle tylko, że na razie tych badań nie ma bardzo dużo.

Pro-retinol

Najczęściej pod tą nazwą w kosmetykach możesz spotkać estry retinylu: palmitynian retinylu i octan retinylu, określane też jako pro-retinol. Nie mają tego samego działania, co retinol czy retinal. W najlepszym przypadku odżywiają skórę – chociaż z uwagi na potencjalne niekorzystne działanie w połączeniu z promieniowaniem UVA, nie do końca zbadane*, może lepiej zawierających je kremów używać wieczorem.

* OK, może wyjaśnię: to nie jest nowy temat, pojawił się w mediach ponad 10 lat temu. Nie ma dowodów na to, że estry retinolu szkodzą, ale nie ma też szczególnych zalet ich stosowania. Co za tym idzie: nie ma powodów kupowania kosmetyków z nimi w składzie, szczególnie jeśli szuka się działania przeciwzmarszczkowego (takie zwykle przypisywane jest retinolowi). Jeśli już masz taki kosmetyk i on Ci odpowiada, to zużyj go do końca, ale to tyle.

Jak działa retinol?

Retinol (i retinoidy w ogóle) to doskonale opisane w literaturze naukowej składniki kosmetyczne. Badane są od lat 70. XX wieku, są ludzie, którzy używają retinoidów w pielęgnacji od kilkudziesięciu lat (w internecie jest masa przykładów). Co za tym idzie, ich działanie jest powszechnie znane, a same retinoidy są uważane za bezpieczne.

Kolagen

Kolagen w skórze jest potrzebny, bo dzięki temu skóra jest jędrna. Im więcej mamy lat, tym bardziej ubywa kolagenu, co wpływa na utratę jędrności. Stosowanie retinolu temu przeciwdziała, skóra wygląda na bardziej jędrną, a zmarszczki mogą być zmniejszone.

Kolagen do picia: sposób na młodość?

Cykl odnowy naskórka

Proces ten ulega spowolnieniu wraz z wiekiem (a to Ci niespodzianka), co może prowadzić do przesuszenia i matowienia skóry oraz zatykania się porów, co z kolei może przyczynić się do pogorszenia wyglądu drobnych zmarszczek. Sugeruje się, że retinol przyspiesza cykl odnowy naskórka do 14-16 dni.

Złuszczanie

Coś, co może wynikać z poprzedniego punktu – retinoidy „złuszczają” skórę, wspomagając naturalne zrzucanie naskórka. Martwe komórki skóry tworzą barierę ochronną, która zapobiega utracie wilgoci, przerostowi bakterii i uszkodzeniom. Niestety, to też dlatego często mówimy o poszarzałej cerze. Retinol ułatwia pozbywanie się tych martwych komórek, co sprawia, że skóra jest bardziej jednolita w kolorze, pojawia się mniej wyprysków czy przebarwień.

Przebarwienia

Czy ktoś powiedział „przebarwienia”? Tak, retinoidy są często stosowane w celu zmniejszenia widoczności przebarwień. Retinol działa na nie na kilka sposobów. Pierwszym z nich jest przyspieszenie naturalnego procesu złuszczania, co powoduje usunięcie pigmentu z powierzchni skóry. Retinol może również wpływać na melanocyty (cząsteczki odpowiedzialne za pigment w skórze), umożliwiając regularne, równomierne rozmieszczenie pigmentu w skórze.

Trądzik

Retinoidy, takie jak retinol, są często stosowane w leczeniu trądziku. Uważa się, że retinol pomaga zmniejszyć wywoływany przez hormony nadmiar produkcji łoju. Może również pomóc oczyścić pory i zredukować reakcję zapalną.

Starzenie się

W zasadzie wszystkie opisane powyżej przykłady działania retinolu (może poza działaniem na trądzik) to elementy starzenia się skóry. Chociaż procesy starzenia się skóry są bardzo złożone i zależą od czynników genetycznych i środowiskowych, wykazano, że retinol i jego odpowiedniki pomagają zredukować zmarszczki, a także poprawić teksturę i wiotkość skóry.

Czy retinol można stosować codziennie?

Teoretycznie tak, ale nie na początku. Skóra powinna się przyzwyczaić do retinolu, więc jeśli to Twoje pierwsze podejście (albo robiłaś kilkumiesięczną przerwę), to wprowadzaj retinol powoli – co 2-3 dni, w małej ilości. Pamiętaj, serum czy krem z retinolem należy stosować oszczędnie. Wystarczy ilość wielkości ziarnka groszku na twarz i szyję. Ewentualnie druga na dekolt – chociaż mogę powiedzieć z doświadczenia, że skóra na dekolcie bywa bardziej delikatna i retinol, nawet wprowadzany stopniowo, może ją podrażniać.

Ciekawy sposób na retinol proponuje dr Whitney Bowe, amerykańska dermatolożka. Jej metoda nazywa się „skin cycling” i muszę powiedzieć, że bardzo do mnie przemawia. Wygląda to tak:

Dzień pierwszy: złuszczanie (przy czym tutaj dr Bowe sugeruje trzymać się peelingów chemicznych, niż mechanicznego). To dobry moment na użycie preparatu z kwasami.

Dzień drugi: retinol. Na początku można przed serum z retinolem nałożyć nawilżający preparat, żeby złagodzić działanie retinolu. Po tym, jak skóra się przyzwyczai, po serum z retinolem można nakładać krem nawilżający, odżywczy – taki, który domknie pielęgnację.

Dzień trzeci i czwarty: odpoczynek. W te dni używa się tylko pielęgnacji delikatnej, łagodzącej, nawilżającej – tak, żeby nie „przetrenować” skóry.

Jaki jest najlepszy krem na noc?

To wszystko oczywiście pielęgnacja wieczorna. W porannej można używać tego, co się lubi i co służy skórze (ja na przykład lubię wszelkie sera z witaminą C i jej pochodnymi), no i ZAWSZE krem z filtrem na koniec porannej pielęgnacji.

Czy retinol można stosować w lecie?

Tak, można. Wiem, że wszędzie pisze się o retinolu jesienią i zima, ja zresztą publikuję ten tekst w podobnym terminie, ale jeśli stosujesz sensowne zabezpieczenie przed promieniowaniem słonecznym, to nie ma żadnego problemu, żeby używać retinolu cały rok. Poza tym, pomyśl o tym tak: są miejsca, gdzie nie ma czterech pór roku, np. Dubaj, a mieszkające tam osoby stosują retinol.

Oczywiście, jeśli jedziesz na wycieczkę do Dubaju i obawiasz się, że sobie zaszkodzisz, odstaw retinol na tydzień-dwa przed wyjazdem i wprowadzaj go stopniowo ponownie dopiero po powrocie i doprowadzeniu skóry do normalnego stanu. Nie oceniam, każdy robi to, co chce, po prostu warto minimalizować ryzyko.

Czy retinol się zmywa?

Czytałam kiedyś o takiej metodzie – serum na suchą (umytą) twarz, 30 minut a potem mycie i nakładanie reszty pielęgnacji. Jeśli to Ci odpowiada, dlaczego nie?

Istotniejsze jednak jest moim zdaniem dokładne mycie twarzy przed nałożeniem pielęgnacji. Używaj tego, co lubisz i co Ci służy. Nie ma obowiązku kupowania drogich preparatów do mycia twarzy, szare mydło (o ile Ci służy i dobrze je spłuczesz!) to też bardzo dobry kierunek.

Czy retinol trzymać w lodówce?

Zwykle nie ma takiej potrzeby. Jeśli w Twojej łazience jest bardzo gorąco i wilgotno, sugeruję wystawić kosmetyki np. do sypialni, w ciemne miejsce (zamknięta szafka, szuflady etc.), ale lodówka na kosmetyki to moim zdaniem przesada. Jeśli możesz sobie na to pozwolić, rozważ klimatyzację w domu – wiem, brzmi jak rada bogatej pańci, ale ten wydatek szybko się zwraca w komforcie życia. Nie mówię tylko o kosmetykach, raczej o tym, że wracasz do domu, w którym panuje znośna temperatura (u mnie w lecie jest to 23-24C, nie schładzam domu poniżej tego, bo to nieefektywne energetycznie i zwyczajnie niezdrowe), możesz odpocząć, dobrze śpisz i nie budzisz się rozbita. Retinol może dużo, ale jeśli zaniedbujesz relaks i sen, nie zdziała cudów.

Czy retinol wysusza skórę?

W początkowej fazie, może się pojawić przesuszenie – ale temu należy przeciwdziałać odpowiednim kremem domykającym pielęgnację.

Przesuszona skóra – jak ją rozpoznać, jak ją naprawić?

Czy retinol może uczulać?

Teoretycznie tak, wszystko może uczulać. Jeśli masz nieprzyjemne objawy (swędzenie, wysypka, zaczerwienienie), które nie znikają, skonsultuj się z lekarzem. Nie ma kosmetyków idealnych, są tylko idealnie dobrane.

Czy retinolu można używać w ciąży?

Według dzisiejszej wiedzy: NIE. To samo dotyczy czasu karmienia piersią. Wszelkie wątpliwości w tej materii koniecznie omów ze swoim lekarzem.

Czy retinol jest wegański?

Najpierw odróżnijmy, czy mówimy o retinolu jako składniku opisanym powyżej, czy o „retinolu roślinnym”, bo tak często określany jest bakuchiol. O nim za chwilę.

A co do retinolu: jeśli firma produkująca kosmetyki z retinolem klasyfikowana jest jako wegańska, to tak, serum z retinolem (używam tego przykładu, bo moim zdaniem to najwygodniejsza metoda wprowadzanie retinolu co dziennej pielęgnacji) tej firmy jest wegańskie.

To prawda, że retinol rozumiany jako witamina A zawarty jest w składnikach odzwierzęcych (mięso, ryby, produkty mleczne), ale to dotyczy składników naszej diety, a nie tego, co idzie do butelek z kosmetykami. Zawarty tam retinol jest syntetyczny, bo pozyskiwanie go z dowolnego źródła naturalnego w stabilnej, powtarzalnej formie byłoby niemożliwe.

(O tym, czy syntetyczne jest lepsze, czy gorsze od naturalnego, napiszę innym razem)

Bakuchiol

To teraz bakuchiol. Jest to składnik, który znajduje się w nasionach i liściach azjatyckiej rośliny psoralea corylifolia. Nie ma podobnej budowy chemicznej co retinol, ale działa w podobny sposób na zawarty w skórze kolagen, a jednocześnie nie powoduje podrażnień, które retinol może powodować. Ma też udowodnione działanie przeciwtrądzikowe, szczególnie w połączeniu z kwasem salicylowym. Jakby tego było mało, pomaga ustabilizować retinol (który nie jest szczególnie stabilnym składnikiem).

Chociaż bakuchiol został wyizolowany z wyciągu roślinnego mniej więcej w tym samym czasie, co zaczęto prowadzić badania nad retinolem, publikacji na jego temat, a szczególnie sensownych badań naukowych, jest znacznie mniej. To nie znaczy, że nie działa tak samo dobrze – po prostu nie zostało to jeszcze z całą pewnością udowodnione.

Jeśli retinol Cię podrażnia i nie chcesz szukać kolejnego preparatu z tym składnikiem, spróbuj bakuchiolu. Może być tak, że to będzie Twój ulubiony kosmetyk! Sugeruję tylko wybierać preparaty z oznaczonym stężeniem bakuchiolu. 1% to dobra ilość i tego należy szukać, jeśli zależy Ci na efektach (a gdyby Ci na nich nie zależało, to nie czytałabyś tego tekstu).

Retinol: podsumowanie

Retinol działa. Nie musi też być nieprzyjemny w stosowaniu – z biegiem czasu pojawia się coraz więcej preparatów, działających coraz lepiej, coraz bardziej komfortowych w regularnej pielęgnacji. Czy musisz go używać? Nic nie musisz. Każdy sam dobiera sobie kosmetyki, ale zachęcam do poprzedzenia tych wyborów solidną dawką researchu. Da się znaleźć idealne kosmetyki, ale zwykle nie za pierwszym razem.

Linki w artykule mogą być afiliacyjne. Nie wpływa to na moje opinie.