Zaczyna się lato, szukamy nowych okularów przeciwsłonecznych. Oczywiście, powinno się je nosić cały rok, ale przed wakacjami najczęściej szukamy nowego dodatku do garderoby. Co zrobić, żeby nie dać się oszukać?

Po pierwsze – cena. Okulary Chanel kosztują od kilkuset złotych wzwyż, przy czym przez kilkaset mam na myśli okolice 700 – 800 zł. Czyli jeśli ktoś oferuje okulary za 100 – 200 zł, to jest to podejrzane. Oczywiście, jedna para to pół biedy – może ktoś dostał mityczny niechciany prezent. Ale jeśli na kolejnych aukcjach tej osoby widać kilka, kilkanaście par okularów – nie ma co wierzyć w takie okazje.

Po drugie – wygląd. Jeśli logo wygląda dziwnie, to nie kupuj, bo to podróbka.

to ma być Chanel czy Gucci?

Po trzecie – detale opakowania, etui, dołączonych informacji. Karty informacyjne nie są dołączane żyłką ani sznureczkiem.

Po czwarte – czy taki model w ogóle występuje w kolekcji marki?

Bardzo skomplikowany wzór, ale nie mam pojęcia, dlaczego Chanel miałoby pokazywać na swoich okularach akurat lokomotywę. To marka Louis Vuitton umieściła jeden ze swoich niedawnych pokazów na dworcu, ale okularów z lokomotywą nie było (były za to bardzo drogie charmsy ze złota w różnych kolorach).

Po piąte – numer modelu. Według opisu na aukcji, powyższe okulary z lokomotywą mają numer 1819. Jeśli wrzucić to w google („chanel 1819 sunglasses”), wychodzą głównie strony z replikami (czyli podróbkami). Czyli coś jest nie tak. Jeśli sprzedawca w ogóle nie podaje numeru modelu, to tym bardziej jest to sygnał do odwrotu.

Po szóste – nawet jeśli wszystko się zgadza, ale okulary są używane i porysowane, zastanów się, po co Ci to. Okulary mają chronić oczy, nie tylko podtrzymywać fryzurę. Zanim kupisz używane okulary w złym stanie, idź do salonu optycznego i dowiedz się, jaka będzie cena wymiany szkieł na nowe, nieporysowane. Może się okazać, że taniej wyjdzie zakup nowych okularów.