Żel oczyszczający Youth To The People – mój test

Na pewno już o tym pisałam, ale nie szkodzi, powtórzę: najlepszy krem nie zadziała, jeśli nie zmyjesz z twarzy makijażu i zanieczyszczeń z całego dnia. O tym, jak wygląda prawidłowe oczyszczanie twarzy, najlepiej napisała Monika z Perfect Basic i mogę tylko zalinkować do jej tekstu, bo nie ma tu czego dodawać.

Ad rem: dobry, niedrażniący, nie wysuszający skóry żel do twarzy (albo pianka, co kto lubi) to podstawa. Moim ulubieńcem od lat jest pianka z wyciągiem z drzewa herbacianego The Body Shop – ale podczas niedawnej prezentacji nowości perfumerii Sephora dostałam żel oczyszczający Youth To The People. Miałam też okazję porozmawiać z przedstawicielką marki. Powstające w Kalifornii kosmetyki, tworzone z dbałością o efekt końcowy, ale też o środowisko, pozbawione składników odzwierzęcych – to brzmi dobrze, ale na końcu dla mnie najbardziej liczy się skuteczność.

Żel oczyszczający Youth To The People ma bardzo dobry skład: delikatne składniki myjące, witaminy, łagodzące wyciągi z aloesu i rumianka, ba, jest nawet jarmuż i szpinak. Tak, to trochę zabawne, bo jest parę bardziej skutecznych składników, ale rozumiem, że jak superfood, to nie tylko w szklance, ale też w żelu do twarzy. W każdym razie, jak chodzi o skład, nie można mieć zastrzeżeń. Co prawda w jednej z recenzji znalazłam wzmiankę o potencjalnie szkodliwym retinyl palmitate czyli witaminie A, ale witamina A nie jest szkodliwa według najnowszych badań. Całość składników nadaje żelowi przyjemny, „zielony” zapach. Jest bardzo nietrwały, więc to tylko przyjemność na czas mycia twarzy, nie ma żadnych potencjalnie niekorzystnych skutków dla skóry.

W innej recenzji w anglojęzycznym blogu znalazłam też zdjęcie ręki umalowanej kilkoma szminkami, eyelinerami, różami i tym podobnymi składnikami – oraz narzekania, że żel oczyszczający Youth To The People sobie z nimi nie poradził. Nic dziwnego, to nie jest kosmetyk do demakijażu, ale do oczyszczania skóry. Do demakijażu stosuje się olejek do mycia twarzy, mleczko, żel micelarny – jest wiele sposobów i wiele formuł, więc można dopasować ją do siebie i swoich upodobań. Ale zmywanie żelem do twarzy makijażu to pomysł karkołomny. Jasne, pewnie są takie, którymi się to uda; widelcem też można pokroić mięso na talerzu, ale zwykle używa się noża.

Moje największe zastrzeżenie jest także jedną z zalet z punktu widzenia środowiska. Butelka jest szklana, więc ten żel nigdy nie stanie u mnie pod prysznicem – za duże ryzyko. Jeśli nie masz nawyku trzymania żelu do twarzy pod prysznicem, to Ci nie będzie przeszkadzać, docenisz natomiast dołączaną do opakowania pompkę. Żel oczyszczający Youth To The People jest bardzo wydajny – jedna pompka wystarcza, żeby umyć twarz.

Żel oczyszczający Youth To The People kosztuje 129 zł / 237 ml, można go kupić w perfumeriach Sephora – klik!

Znajdź mnie również na:
RSS
Google+274
https://jestpieknie.pl/zel-oczyszczajacy-youth-the-people-moj-test/
YouTube2k
Instagram5k

Leave a Reply