Niedawno pisałam o tym, że saszetka Louis Vuitton to ostatnio pożądany produkt z uwagi na relatywnie niską cenę. Podtrzymuję tę opinię. Niestety, to też oznacza, że w sprzedaży pojawiają się podróbki. Jak rozpoznać podróbkę saszetki Louis Vuitton? Czytaj dalej.

Czy to podróbka: saszetka Louis Vuitton – ceny

Kiedy pisałam o zjawisku sprzedaży saszetek Louis Vuitton niecały rok temu, ceny wahały się w granicach kilkuset złotych. W tej chwili jest drożej – na jednej z grup sprzedażowych znalazłam ogłoszenie z saszetką Damier Ebene za 1200 zł. Na innej grupie znalazłam ofertę sprzedaży torebki Neverfull Damier Azur. Jeśli bez saszetki, 3400 zł (to moim zdaniem dobra cena, nawet jeśli torebkę trzeba byłoby oddać do czyszczenia). Z saszetką – 3800 zł (przy czym nie oznacza to, że sama saszetka kosztowałaby zaledwie 400 zł).

Przejrzałam też platformę showroom.pl – tam można znaleźć produkty marki Louis Vuitton z drugiej ręki. Nie ma ani jednej saszetki wyjmowanej z Neverfull, jest jedna Pochette Vernis za ponad 1200 zł. Stan – moim zdaniem – dostateczny.

Na eBayu jest wiele ofert (najprościej znajdziesz je, wpisując „vuitton neverfull” i sortując aukcje od najniższej ceny – ta saszetka nie ma własnej nazwy, więc zwykle opisana jest jako „vuitton neverfull accessory pouch” albo jakiś wariant tego określenia), ale nie ma co liczyć na niskie ceny – 300-400 USD to standardowa cena.

Nie przeglądałam OLX ani Allegro, bo moim zdaniem szukanie tam oryginalnych akcesoriów LV to strata czasu.

Czy to podróbka: saszetka Louis Vuitton – dostępność

czy to podrobka saszetka louis vuitton calosc

Warto pamiętać, że saszetka Louis Vuitton nie jest osobnym produktem marki, a częścią większej całości. Co za tym idzie, dostępność tego produktu jest pochodną sprzedaży modeli Neverfull – w wersji z saszetką, a później chęci odsprzedaży saszetki przez właścicielki torebek Neverfull.

Co więcej, saszetka nie była częścią torebki od początku – Neverfull pojawiła się w sprzedaży w 2007 roku, ale saszetki są częścią torebek dopiero od 2014. Co za tym idzie, nie wszystkie oferty z torebkami Neverfull będą dotyczyć też saszetek – no i niezależnie od czasu produkcji, właścicielka mogła już rozdzielić zestaw.

Czy to podróbka: saszetka Louis Vuitton – wszywka z logo

Dobrą wiadomością dla wszystkich osób, które chcą kupić saszetkę jest to, że ma ona kompletne znakowanie Louis Vuitton – czyli jest i wszywka z logo, i z kodem. To tak naprawdę dwie rzeczy, na które szczególnie warto zwracać uwagę, bo z mojego doświadczenia wynika, że najczęściej po tych elementach można rozpoznać, z czym mamy do czynienia.

Tak też jest i w tym przypadku.

czy to podrobka saszetka louis vuitton

Czcionka, jakiej używa marka Louis Vuitton, jest bardzo precyzyjnie określona, nikt tego nie zmienia. Najłatwiej jest zwrócić uwagę na literę O – w oryginale jest to idealny okrąg. Podróbka ma te litery nieco wydłużone.

Litera N z kolei powinna dać się idealnie wpisać w kwadrat – tak, żeby dwoma bokami były nóżki litery. W przypadku podróbki wyszedłby prostokąt.

Zdjęcia oryginału pochodzą z aukcji na eBay.

Czy to podróbka: saszetka Louis Vuitton – wszywka z kodem

Zakładając, że mamy do czynienia z saszetką Louis Vuitton z torebki starszej niż marzec 2021 (o tym, dlaczego, w moim tekście Torebka Louis Vuitton bez kodu – czy to możliwe?), wewnątrz będzie wszywka z kodem. Kod może być też wytłoczony, jeśli jest to saszetka np. z linii Epi.

Kod stosowany do niedawna w torebkach Louis Vuitton to 2 litery (oznaczające miejsce produkcji) i 4 cyfry – 1 i 3 dają numer tygodnia w roku, a 2 i 4 – ostatnie dwie cyfry roku produkcji. Czyli np. 5 tydzień roku 2022 byłby w tym przypadku opisany jako 0252.

Spróbujmy więc odczytać kod z saszetki, widoczny na zdjęciu po lewej:

1802, czyli 10 tydzień roku 82 (1982). Nie, to się nie zgadza, z dwóch powodów:

1. nie było torebek Neverfull w roku 1982
2. w roku 1982 nie było kodów w torebkach Louis Vuitton.

Dodałabym jeszcze powód nr 3 – widoczna na zdjęciu saszetka jest świeżutka, nieużywana. Gdyby istotnie pochodziła sprzed 40 lat (albo i nawet sprzed 10), raczej nie byłaby w takim stanie.

Torebka Louis Vuitton bez kodu – czy to możliwe?