Wyjątkowo w tym przypadku stara, dobra metoda “iść do butiku” (najbliższy w Pradze, zdaje się) nie zadziała, bo Montsouris nie jest już produkowany. Jest kilka innych modeli plecaków, np. Bosphore, ale co ma zrobić dziewczyna, która dowiedziała się, że plecaki są in i MUSI mieć LV, bo inaczej ją skręci, a nie stać jej na nowy Bosphore za 1070 funtów?

Montsouris

Po pierwsze, znać pożądany przedział cenowy, w którym ma szansę znaleźć oryginał. Piszę o tym do urzygu (pardon my French), ale serio, nie ma cudów. Nowy plecak kosztował $1300. Używane egzemplarze kosztują między $500 a $700 (dane z mojego ulubionego ostatnio Malleries). Jeśli ktoś oferuje używany za 300 złotych, to szanse na to, że to niekochany już, kurzący się w kącie oryginał, są bliskie zera. 
Po drugie, zwracać uwagę na szczegóły. Wielokrotnie czytałam (i pewnie nawet kiedyś to napisałam), że w oryginałach jest skóra vachetta, która nabiera patyny, a w fejkach jest plastik. Otóż są fejki i fejki. Plastikowe, w dodatku uszyte tak, żeby na oko przypominały oryginał, dyskwalifikujemy od razu:
ufam, że ta ślicznota nie wymaga ode mnie komentarza pt. “co jest nie tak”
Ale bywają też fejki z vachettą (no, _jakąś_ skórą, która nabiera patyny):
Patyna aż miło, ale hmmm, takie niesymetryczne ułożenie znaczków na klapie? Tak to wygląda na oryginałach:
I od razu przypis – plecaki Montsouris występują w trzech rozmiarach:

1. Montsouris: 31 x 39 cm lub 12″ x 15″

2. Moyen Montsouris: 25 x 30 cm lub 10″ x 12″
3. Mini Montsouris: 21 x 24 cm lub 8″ x 9″
(podaję za PurseBlog)
Co za tym idzie i co widać na fotce powyżej, monogram może być różnie rozłożony, w zależności od rozmiaru plecaka. Ale nie jest asymetryczny. 
Po trzecie, naprawdę zwracać uwagę na szczegóły. Z tyłu plecaka, wszyte są uszy, które mogą być albo z brązowego paska plecionego, albo z vachetty, jak na zdjęciu poniżej:
Co za tym idzie, wykonanie pasków nie-z-vachetty nie świadczy o tym, że plecak jest podróbką. Świadczy o tym natomiast nieprawidłowy font lub niedokładne wybicie napisu, jak na zdjęciach poniżej:
niewyraźne litery
nieprawidłowa czcionka – bo może nie być “made in France”, jeśli plecak był np. z USA
źle umiejscowiony podpis (za nisko i w dodatku trochę krzywo)

chyba każda litera osobno wybijana
Po czwarte, jeśli nie ma wybitego numeru seryjnego, to choćby był najpiękniejszy, nie bierz. Z jakiegoś powodu, producenci podróbek nie umieją ogarnąć należytej numeracji, i bardzo dobrze. Montsouris było produkowane dłuższą chwilę i w którymś momencie zmieniło się miejsce, gdzie pojawia się numeracja:
w tym miejscu znaleźć można numer w starszych modelach
a w takim w nowszych
Jak widać, tutaj czcionka się zmienia, zapewne celem dalszego zmylenia przeciwnika. Oczywiście, może się tak zdarzyć, że wszywka z kodem ulegnie uszkodzeniu, a plecak jest oryginalny – ale myślę, że to rzadki przypadek. 
Wszystkie zdjęcia oryginalnych modelu Louis Vuitton Montsouris pochodzą z serwisu Malleries
Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
YouTube5k
Instagram5k