Kuchnia włoska cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością. Nic w tym dziwnego – jest niezwykle różnorodna, pełna głębokich smaków i sprawia, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Kultowy już Tydzień Włoski w Lidlu (pod marką Italiamo) to doskonała okazja, by zaopatrzyć domową spiżarnię w oryginalne produkty z Półwyspu Apenińskiego. Nie wszystko jednak warto bezrefleksyjnie wrzucać do koszyka. Przygotowałam dla Was szczery i subiektywny przegląd oferty – sprawdzam składy, oceniam ceny i podpowiadam, co jest prawdziwym hitem, a co kulinarnym kitem!

🍝 Makarony i ryż: Królestwo pszenicy durum

Jak kuchnia włoska, to oczywiście makarony. W tej edycji oferta jest naprawdę imponująca, a większość produktów dumnie nosi oznaczenie produkcji z czystej pszenicy durum. Jedynym wyjątkiem, na który warto zwrócić uwagę, są gotowe płaty makaronu do lasagne – z jakiegoś powodu zawierają w składzie jajka. Osobiście nie przepadam za makaronem jajecznym, dlatego ich nie kupiłam. Jeśli jednak planujesz zrobić domowe lasagne (albo moją ekspresową wersję, czyli lasagne bez pieczenia!) i jajeczny skład Ci nie przeszkadza, śmiało możesz po nie sięgnąć.

Moje rekomendacje w tej sekcji:

  • Kolorowe makarony tricolor: Absolutny must-have. Wyglądają fenomenalnie na talerzu, świetnie komponują się z najprostszymi sosami na bazie oliwy.
  • Ryż Arborio do risotto: Niekwestionowany hit cenowy tygodnia! Klasyczny, wysokiej jakości ryż do risotto o idealnie okrągłych ziarnach zazwyczaj kosztuje w sklepach w granicach 20 zł za kilogram. W Lidlu porządne, kilogramowe opakowanie dorwiecie za jedyne 10 zł. Idealna baza pod kremowe letnie risotto ze szparagami.

🥓 Włoskie wędliny: Pewniaki na deskę przekąsek

Włoskie wędliny to kategoria, na której w Lidlu właściwie nie da się sparzyć. Są świetnie przygotowane, autentyczne i idealnie nadają się na szybką kolację w gronie znajomych. Mój osobisty faworyt to salami Strolghino – ma doskonałą strukturę, głęboki smak i bez problemu może poleżeć w lodówce, czekając na niezapowiedzianych gości.

Inne wędliny z oferty, takie jak tradycyjna szynka prosciutto crudo, zestaw antipasti czy włoska mortadela, mają krótszy termin przydatności po otwarciu, ale są genialnym uzupełnieniem imprezowej deski przekąsek. Nawet jeśli na co dzień unikasz mortadeli, zaryzykuj i spróbuj tej z tygodnia włoskiego – gwarantuję, że nie ma nic wspólnego z tanimi, polskimi mielonkami. To delikatna, aromatyczna wędlina z tradycjami.

🧀 Autentyczne sery: Parmezan, Gorgonzola i spółka

Sery to kolejny mocny punkt programu. Oferta jest bardzo szeroka i pozwala stworzyć profesjonalną deskę serów w rozsądnej cenie. Do mojego koszyka trafiła klasyczna trójca: twardy Parmezan (Parmigiano Reggiano), długo dojrzewające Grana Padano oraz wyrazista, kremowa Gorgonzola z niebieską pleśnią. Na półkach znajdziecie jednak znacznie więcej – w tym aksamitne mascarpone (idealne do deserów) oraz delikatną ricottę.

🥫 Przetwory pomidorowe: Hity oraz omijajcie z daleka (KITY)

W sekcji pomidorowej sytuacja jest niejednoznaczna. Z jednej strony mamy świetne jakościowo i cenowo podstawy, z drugiej – pułapki w postaci gotowych sosów.

Co WARTO kupić?

  • Gęsta passata pomidorowa w mniejszych, poręcznych butelkach – idealna na jeden raz.
  • Pomidory krojone w puszce – w genialnej cenie 2,29 zł za sztukę! Zrobiłam solidny zapas do spiżarni.

Czego NIE WARTO kupować? (Moje KITY)

  • Pomidory w puszkach z gotowymi warzywami: Moim zdaniem to zbędny wydatek. Skoro i tak robimy sos w domu, posiekanie świeżej cebuli, ząbka czosnku czy świeżej papryczki chili zajmuje dosłownie chwilę. Po co przepłacać i kupować gotowca, który na dodatek ma w składzie niepotrzebny cukier?
  • Gotowe sosy w słoikach (Carbonara, 4 Sery, pomidorowe): Przejrzałam składy wszystkich sześciu wariantów i zdecydowanie odradzam. Sosy białe (carbonara i serowy) są najgorsze, pełne zagęszczaczy, ale te na bazie pomidorów również nie zachwycają. Oczywiście, w kryzysowej sytuacji brak czasu wydaje się usprawiedliwieniem, ale uwierzcie mi – genialny, świeży sos zrobicie w domu dokładnie w tym samym czasie, w którym gotuje się makaron. Doskonałym przykładem jest chociażby ekspresowe, domowe pesto z rukoli.
  • Droga oliwa i glazury: Oferowana oliwa w kamionce (ponad 20 zł za 500 ml) jest dobra jakościowo (extra virgin, jednorodne pochodzenie), ale cena powyżej 40 zł za litr w dyskoncie to żadna okazja. Z daleka omijałam też słodkie glazury balsamiczne z dodatkiem owoców – są potwornie zagęszczane skrobią modyfikowaną i barwione karmelem.

🛒 Dania gotowe i dodatki do sosów

Skoro tak krytykuję gotowe sosy, to pewnie zdziwi Was fakt, że w moim koszyku wylądowała… gotowa lasagne chłodzona (6,99 zł za 400 g). Dlaczego? O ile zrobienie sosu pomidorowego to banał, o tyle przygotowanie lasagne od zera (sos boloński, beszamel, tarcie sera, układanie, pieczenie) to spore wyzwanie logistyczne i czasowe. Co więcej, robienie lasagne ma sens tylko w dużej formie, co dla osób prowadzących małe lub jednoosobowe gospodarstwa domowe bywa problemem. Skład tej lidlowej lasagne jest zaskakująco poprawny jak na danie gotowe – kontrowersyjne składniki są na samym końcu listy. Jak to celnie podsumował mój mąż Marek: “Kupić taką lasagne, do tego dobra butelka wina i romantyczna kolacja gotowa w 20 minut”.

Do koszyka warto wrzucić też pastę z pomidorów do bruschetty w plastikowym pudełeczku. Jest zwarta, esencjonalna i ma czysty skład bez grama cukru. Unikajcie natomiast wersji z tuńczykiem (dużo gorszy skład) oraz wariantów w słoikach – pływają w tanim oleju i zamiast chrupiącej grzanki zrobią Wam na talerzu tłustą paćkę.

Inne drobne hity:

  • Jabłuszka kaparowe: Uwielbiam je jako samodzielną przekąskę lub dodatek do domowych sosów.
  • Anchois w słoiczku: W genialnej cenie 4,99 zł! To prawdziwa okazja. Zawsze kupuję od razu 4-5 słoiczków, co spokojnie wystarcza mi do kolejnej włoskiej edycji w sklepie.

🍳 Akcesoria kuchenne: Kamionka i skok na głęboką wodę

Tydzień tematyczny to także sprzęt kuchenny. Moją uwagę zwróciły przede wszystkim kamionkowe formy do zapiekania. Polowałam na nie od dawna, bo uwielbiam ich tradycyjny design i motyw retro kratki, który doskonale wygląda na zdjęciach i na stole. Każde naczynie (lub komplet mniejszych) kosztuje 29,99 zł. Wykonanie jest niezwykle solidne, kamionka jest ciężka i porządna, więc bez wahania zgarnęłam z półki wszystkie dostępne warianty.

Moim kulinarnym eksperymentem i skokiem na głęboką wodę jest zakup maszynki do makaronu w cenie 79,99 zł. Na co dzień nie robię domowego makaronu ani skomplikowanych ciast (wyjątkiem jest nasza tradycyjna, ekspresowa piątkowa pizza), ale cena była tak kusząca, że postanowiłam spróbować. Jeśli polegnę – po prostu skorzystam z prawa do zwrotu.

Co rozczarowało? Metalowe pudełka na makaron na żywo wyglądają dość tandetnie, a ich pokrywki nie mają żadnej uszczelki ani zabezpieczenia. Za to miłym zaskoczeniem okazały się szklane dozowniki do octu i oliwy z rozpylaczem (sprayem) za 17,99 zł. Są niezwykle estetyczne i bardzo ułatwiają precyzyjne, oszczędne dawkowanie oliwy na sałatki czy patelnię.

🇮🇹 Przygotuj włoską ucztę w domu:

  • Maszynka do makaronu Imperia – jeśli lidlowy model obudzi w Tobie pasję do domowej pasty, włoski klasyk marki Imperia to niezawodny sprzęt na długie lata, który idealnie wałkuje i tnie ciasto.
  • Dozownik do oliwy i octu w sprayu – elegancki, szklany rozpylacz, który pozwoli Ci precyzyjnie kontrolować ilość tłuszczu dodawanego do sałatek, makaronów i pieczonych warzyw.

Och, cześć 👋
Miło cię poznać.

Zarejestruj się, aby regularnie otrzymywać ciekawe treści w swojej skrzynce odbiorczej.

Nie spamuję! Przeczytaj politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.