Chyba za każdym razem, kiedy wchodzę do sklepu, tradycyjnego albo internetowego, widzę nowe marki. Polskie, zagraniczne, wschodnie i zachodnie – sama już czasem tracę rachubę. Czy ja to znam? Czy ja już coś z kosmetyków tej marki testowałam? Poniższy tekst jest trochę dla mnie notatką dla pamięci – będę go uzupełniać, zachęcam też Was do dzielenia się ze mną linkami do stron ciekawych polskich producentów kosmetyków.

Polskie marki kosmetyczne: Alilla

Kosmetyki mineralne są od kilku lat bardzo popularne. Lubią je szczególnie dziewczyny borykające się z alergiami – mineralne cienie, podkłady czy róże nie uczulają, nie podrażniają ani nie wysuszają skóry. Alilla oferuje kilka wariantów cieni do powiek w komplecie z pudrem, odpowiednim też do stosowania jako baza pod cienie. Wszystko zamknięte w drewnianym pudełku. Dziewczynom skoncentrowanym na idei „zero waste” spodoba się i materiał, z którego wykonano opakowanie, i możliwość dokupowania kolejnych wkładów.

Więcej informacji: https://alilla.com/sklep/

Polskie marki kosmetyczne: Bionigree

Uwielbiam czarne porzeczki. Teraz, bo jako dziecko nie znosiłam zbierania ich z krzaków, których babcia miała ze dwadzieścia. Ale zawsze doceniałam ich cierpki smak. Czarne porzeczki to źródło witaminy C, witamin z grupy B, kwasu foliowego i rutyny. I właśnie ekstrakt z czarnej porzeczki jest wspólnym składnikiem preparatów marki Bionigree. Firma specjalizuje się w kosmetykach trychologicznych, do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy. W ofercie znajdziemy między innymi świetne serum oczyszczające do skóry głowy – opiszę je na pewno osobno, ale jest to bardzo dobry kosmetyk pielęgnacyjny, który warto włączyć do regularnej pielęgnacji. Oczyszczenie skóry sprawia, że substancje odżywcze lepiej się wchłaniają, a włosy unoszą się u nasady.

Więcej informacji: https://www.bionigree.pl/kosmetyki-trychologiczne/

Polskie marki kosmetyczne: Dermesa

Zarówno moja mama, jak i jej siostra mają ogromne problemy ze skórą dłoni. Sucha, szorstka, z bolesnymi pęknięciami – obydwie przyzwyczaiły się już do tego, zresztą to efekt uboczny pracy i stylu życia. Normalne kremy do rąk nie działają tak skutecznie, jak mogłyby, a każdy chce mieć zadbane dłonie. To ciotka odkryła preparat Dermesa, produkowany przez firmę o tej samej nazwie. Myślę, że wspólnie zużyłyśmy kilkadziesiąt opakowań – ja głównie na stopy, bo w lecie chodzę na bosaka i skóra stóp przesusza mi się w błyskawicznym tempie. Pewną kontrowersją w składzie Dermesy jest etanol, czyli alkohol o działaniu wysuszającym. Gdyby nie to, że znam ten kosmetyk od lat, też miałabym obawy, ale moim zdaniem to, co tutaj działa, to wyciąg z pestek dyni oraz gliceryna, które odżywiają i nawilżają skórę.

Więcej informacji: https://www.kuzdrowiu.com.pl/dermesa-plyn-na-pekajaca-skore-stop-i-rak-65ml-p-44.html

Polskie marki kosmetyczne: Naturativ

Naturativ to marka Magdy Hajduk, powstała po jej rozejściu się zawodowym z Kingą Rusin. Nie podejmuję się dyskutować o tym, kto komu zawinił, nie mam danych, ale jedno jest pewne: na tym rozstaniu marka Pat & Rub nie straciła. W tej chwili obserwuje ją prawie 160 tysięcy osób na Facebooku i połowa moich koleżanek, a Naturativ ma 10x mniej fanów – i tylko kilka moich koleżanek lubi ten profil. Oczywiście nie jest to najbardziej naukowa metoda mierzenia wpływu, ale daje jakieś pojęcie o popularności każdej z marek. Tymczasem Naturativ oferuje bardzo dobre kosmetyki, przemyślane pod względem składu, z certyfikacją eko.

Więcej informacji: https://www.naturativ.pl/sklep/

Polskie marki kosmetyczne: Umami Natural Cosmetics

Moje tegoroczne odkrycie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zużyłam całe opakowanie jakiegoś kosmetyku, bo nie mogłam się z nim rozstać. Zwykle testuję produkt parę tygodni, a potem odstawiam go na potem i biorę się za nowy. W przypadku Umami, miałam 5 kosmetyków i 5 trafień – chociaż muszę przyznać, że oliwkę do ciała z paczulą i złotem oddałam Monice z Perfect Basic, żeby i ona spróbowała (często wymieniamy się kosmetykami). Podoba mi się wszystko – od tego, co najpierw przykuwa uwagę, czyli czarnych opakowań, poprzez konsystencje i zapachy, aż do tego, co tak naprawdę ważne, czyli składu. Co ciekawe, Umami zrobiło naturalny dezodorant – i właśnie zamawiam kolejne opakowanie, bo okazuje się, że niepotrzebny mi antyperspirant Gillette.

Oliwka do ciała paczula i złoto Umami Natural Cosmetics
Oliwka do ciała rumianek i malina Umami Natural Cosmetics

Więcej informacji: https://umaminaturalcosmetics.com/kupuje/wszystkie/

A jakie Ty znasz ciekawe polskie marki kosmetyczne? Napisz mi o nich w komentarzu albo mailem, jak wolisz. Zawsze warto poznawać nowości!

Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
YouTube5k
Instagram5k