Szukacie przepisu na danie, które jest niesamowicie efektowne, smakuje jak z restauracji, a przy tym nie wymaga spędzenia przy garach ani jednej minuty? Taka właśnie jest ta lekka, letnia sałata z wędzonym kurczakiem i świeżymi malinami. Cały kulinarny pragmatyzm polega tutaj na tym, że wystarczy po prostu kupić dobrej jakości składniki, połączyć je i cieszyć się genialnym smakiem.
Głównym bohaterem jest tu niezwykle wyrazisty, domowy dressing: część świeżych malin miksujemy z oliwą i octem balsamicznym, tworząc gęsty, rześki sos o pięknym kolorze, który idealnie przełamuje głęboki, dymny aromat wędzonego drobiu. Chrupkości całemu daniu nadają delikatnie podprażone płatki migdałów.
Wskazówka dietetyczna: Choć w 1. Fazie diety South Beach większość owoców jest całkowicie zakazana, maliny stanowią tu wyjątek! Dzięki potężnej zawartości błonnika i minimalnej ilości cukru mają niski indeks glikemiczny. W połączeniu z chudym białkiem drobiowym i zdrowymi tłuszczami ta sałatka to stuprocentowy hit już na 1. Fazę South Beach oraz dla każdego fana kuchni low-carb.
🍓 Protip: Wyciśnij maksimum smaku z dresingu
Aby sos malinowy miał idealnie gładką strukturę emulsji, maliny najlepiej zmiksować za pomocą szybkiego blendera ręcznego. Z kolei do zamarynowania kurczaka w sosie idealnie sprawdzą się lekkie, nietłukące się pojemniki, w których mięso może bezpiecznie spędzić czas w lodówce bez obaw o kafelki w kuchni:
Sałata z wędzonym kurczakiem, malinami i migdałami – Przepis
Proporcje na 2 bardzo solidne porcje
- 100 g świeżej, chrupkiej sałaty (doskonale sprawdzi się miks sałat z roszponką lub delikatna sałata rzymska)
- 300 g wędzonego kurczaka (wskazówka: jeśli kupujesz udka wędzone, weź ich wagowo więcej – po zdjęciu skóry, usunięciu tłuszczu i odrzuceniu kości zostanie dokładnie tyle czystego mięsa, ile trzeba)
- 100 g świeżych, dojrzałych malin
- 2 łyżki porządnej oliwy z oliwek extra virgin
- 1 solidna łyżka dobrej jakości octu balsamicznego (plus odrobina do skropienia całości na koniec)
- 1 czubata łyżka migdałów w płatkach
- Szczypta soli morskiej oraz świeżo mielonego czarnego pieprzu do smaku
Przygotowanie potrawy krok po kroku:
Mięso wędzonego kurczaka starannie oczyszczamy ze skóry, kości oraz chrząstek, a następnie kroimy je za pomocą ostrego noża w cienkie, zgrabne paski lub mniejsze kawałki na jeden kęs.
Świeże maliny delikatnie płuczemy i selekcjonujemy. Połowę owoców (najlepiej wybrać te nieco mniej kształtne lub mniejsze) przekładamy do wysokiego naczynia. Za pomocą blendera ręcznego miksujemy je na gładki mus. Do malinowego przecieru dolewamy dwie łyżki oliwy z oliwek oraz łyżkę octu balsamicznego, po czym doprawiamy szczyptą soli i pieprzu. Całość dokładnie mieszamy, aż powstanie lśniący, gęsty dressing.
Pokrojonego wędzonego kurczaka przekładamy do szczelnego pojemnika, zalewamy przygotowanym sosem malinowym i dokładnie mieszamy. Pojemnik zamykamy i wstawiamy do lodówki na minimum 30-60 minut – dzięki temu mięso głęboko przejdzie słodko-kwaskowatym aromatem.
W międzyczasie wrzucamy migdały w płatkach na suchą, dobrze rozgrzaną patelnię. Prażymy je na małym ogniu przez około 1-2 minuty, cały czas pilnując i potrząsając patelnią, aż nabiorą pięknego, złocistego koloru i zaczną intensywnie pachnieć orzechami. Uważajcie – migdały potrafią się przypalić w kilka sekund!
Sałatę dokładnie myjemy, bardzo skrupulatnie odsączamy z wody i rwiemy dłońmi na mniejsze kawałki. Układamy zieloną bazę równomiernie na szerokich talerzach. Na sałatę wykładamy zamarynowanego w lodówce kurczaka wraz z całym malinowym sosem. Po wierzchu rozsypujemy pozostałe, piękne i całe owoce malin, skrapiamy potrawę kilkoma dodatkowymi kroplami octu balsamicznego i obficie posypujemy uprażonymi, chrupkimi płatkami migdałów. Podajemy od razu. Smacznego!
Pragmatyczne rozwiązania i czyste, autentyczne smaki to serce mojej kuchni. Wpis zawiera linki afiliacyjne Ceneo.pl – dzięki nim łatwo dobierzesz bezpieczne pojemniki oraz niezawodne akcesoria kuchenne, wspierając rozwój mojego bloga bez żadnych dodatkowych kosztów!
Related posts

Cześć!
Mam na imię Ania. W moim blogu znajdziesz masę porad o tym, jak dobrze wybierać – tak, żeby było pięknie. Szukasz przepisu na obiad, chcesz zrobić udane zakupy, a może nie wiesz, jak rozpoznać podróbkę? Zapraszam!Masz pytania? Napisz do mnie:
ania@jestpieknie.pl
