To taki pomysł last minute. Jeśli właśnie okazało się, że nie masz ani suszonych grzybów, ani śliwek, a butelkę wina warto zostawić na wieczór (i w związku z tym wigilijna kapusta z grzybami jest nie do zrobienia), to nie desperuj. Zrób herbatę, odetchnij. Możesz podać mało tradycyjną, ale wyjątkowo aromatyczną i oryginalną kolorystycznie wigilijną kapustę po węgiersku. Z przymrużeniem oka – nie wiem, czy Węgrzy tak podają kapustę – moje doświadczenia z tą kuchnią są ograniczone.

Wigilijna kapusta po węgiersku

  • 0,7 kg kapusty
  • 1 średnia cebula
  • 2 przeciery pomidorowe (takie małe, w puszkach)
  • 2 łyżki wędzonej papryki
  • oliwa
Poddusić na oliwie cebulę, dodać pokrojoną z grubsza kapustę. Dodać przecier pomidorowy, wędzoną paprykę (jeśli nie masz wędzonej, dodaj łyżkę ostrej i łyżkę słodkiej – to nie to samo, ale też będzie OK), dodać tyle wody, żeby zakryła kapustę. Całość dobrze wymieszać, zagotować. Zmniejszyć ogrzewanie pod garnkiem do minimum, zostawić na godzinę.
Podawać na ciepło.
Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
YouTube
Instagram