Lubię koniec lata za to, że wtedy mogę robić przetwory. Warzywa i owoce są tanie, więc można eksperymentować, próbować nowych przepisów i smaków. Jednym z nich są dla mnie smażone zielone pomidory – skoro je znalazłam na targu w Legionowie, gdzie regularnie robię zakupy warzywne, musiałam coś z nich zrobić.

Smażone zielone pomidory

proporcje na 6 słoików o pojemności 500 ml

  • 2 kg zielonych pomidorów
  • 200 g czarnych oliwek bez pestek
  • 4 ostre papryczki
  • 1 duża główka czosnku lub 2 mniejsze
  • 1 litr oliwy

Paprykę oczyścić z nasion, posiekać drobno. 

Czosnek posiekać.

Oliwki pokroić w plastry.

Rozgrzać na patelni łyżkę oliwy, podsmażyć paprykę, czosnek i oliwki, aż czosnek stanie się szklisty. Zdjąć z patelni, odstawić.

Pomidory pokroić na plastry grubości ok. 1 cm. Na patelnię wlać kolejną łyżkę oliwy, smażyć pomidory, aż zmiękną i lekko się zrumienią.

Po usmażeniu całości pomidorów na dno każdego ze słoików nałożyć porcję duszonej papryki z oliwkami i czosnkiem, na to układać ciasno smażone pomidory.

Podgrzać oliwę (najprostsza metoda – do kubka i do mikrofali na minutę; ma być ciepła, nie wrząca!), zalewać każdy ze słoików tak, żeby nic nie wystawało nad powierzchnię oliwy. Nie żałujmy oliwy – potem mozna ją zużyć do dressingów i marynat, a jeśli zawartość słoika spleśnieje, to i oliwa będzie do wyrzucenia. Wygonić bąbelki powietrza przy pomocy pałeczki albo patyka do szaszłyków.

Zakręcać słoiki od razu. Można je odwrócić do góry nogami i tak zostawić do ostygnięcia, ale to nie jest konieczne.

Pomidory będą OK po kilku dniach. Powinny być lekko pikantne, więc dobrze będą pasować np. do kanapki ze słonym serem albo pieczonego mięsa. 

Przepis znalazłam w blogu Kuchenne wędrówki Shinju, ale trochę zmieniłam sposób przygotowania.

Ten i więcej przepisów znajdziesz na blogu kulinarnym http://http://blog.polskiesouthbeach.pl/
Znajdź mnie również na:
RSS
Facebook0
Facebook
YouTube0
Instagram5k