Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu moje chrupkie panini z ricottą i bakłażanem. Tego rodzaju domowa kanapka jest po prostu wspaniała – smakuje wyśmienicie zarówno na ciepło, prosto z płyt grzewczych, jak i na zimno. Można ją bez najmniejszego problemu spakować w pojemnik i zabrać ze sobą do pracy, w daleką podróż czy na piknik. To także doskonały, sprawdzony sposób na sprytne czyszczenie lodówki i zagospodarowanie resztek w duchu zero waste. Byleby wybrane składniki w miarę do siebie pasowały! Dziś pora na ekspresowe panini z kurczakiem i szpinakiem – sycące, wyjątkowo smaczne połączenie o ognistym charakterze.
Cały sekret i kulinarny pragmatyzm tego przepisu tkwi w idealnym kontraście struktur. Ciepła, pełnoziarnista tortilla po kilku minutach w opiekaczu staje się niesamowicie chrupka i sztywna. Wewnątrz niej kryje się miękka, mięsna baza z pieczonego drobiu, solidna porcja świeżych liści zielonego szpinaku oraz puszysty, delikatny serek naturalny. Kropką nad „i” jest dodatek oryginalnej srirachy – ten pikantny, wyrazisty akcent rewelacyjnie spaja całe wnętrze, nadając potrawie wyrazistego, głębokiego smaku umami.
Wskazówka dietetyczna: Dzięki oparciu bazy na chudym drobiu i pełnoziarnistych węglowodanach złożonych, ten chrupki wrap to doskonała, pożywna propozycja na 2. i 3. Fazę diety South Beach. Aby potrawa była w pełni zgodna z zasadami zdrowego stylu życia i sprzyjała redukcji, tradycyjny, bardzo tłusty serek topiony bezwzględnie zastępujemy lekkim twarogiem kremowym lub puszystym serkiem naturalnym o obniżonej zawartości tłuszczu. Zapewnia to idealną aksamitność bez zbędnego obciążania organizmu nasyconymi kwasami tłuszczowymi, a papryka chili dodatkowo stymuluje metabolizm. To świetny sposób na zużycie zapasów kurczaka pozostałych z niedzielnego obobiadu!
🥪 Kuchenne niezbędniki: Perfekcyjne przypieczenie i ognisty aromat chili
Aby tortilla była idealnie chrupka, a ser wewnątrz apetycznie się rozpuścił i spoił składniki, niezbędny będzie solidny grill kontaktowy o wysokiej mocy. Wyrazistego, orientalnego charakteru nada wnętrzu kultowy, ostry sos:
Chrupkie panini z indykiem i świeżym szpinakiem – Składniki
Proporcje na 2 solidne, niezwykle pożywne porcje na ciepło.
- 2 duże tortille pełnoziarniste (z pełnego przemiału, bogate w błonnik)
- 200 g upieczonego, ugotowanego lub zgrillowanego filetu z piersi kurczaka (lub indyka)
- 2 potężne garście świeżego, młodego szpinaku w liściach
- 4 czubate łyżeczki lekkiego, puszystego serka twarogowego naturalnego (np. o obniżonej zawartości tłuszczu)
- 1-2 łyżeczki oryginalnego ostrego sosu Sriracha (ilość dozujemy według własnych upodobań)
- Solidna szczypta świeżo mielonego czarnego pieprzu do smaku
Ekspresowe wrapy z grilla krok po kroku – Przepis
Przygotowanie zaczynamy od bazy. Rozgrzewamy nasz domowy grill kontaktowy, ustawiając go na odpowiedni program dedykowany do opiekania kanapek lub wrapów.
Świeże liście młodego szpinaku dokładnie myjemy w chłodnej wodzie i starannie osuszamy za pomocą papierowego ręcznika kuchennego (suche liście to warunek konieczny, by tortilla nie zamokła od środka w trakcie pieczenia). Upieczony lub grillowany wcześniej filet z kurczaka kroimy za pomocą ostrego noża w zgrabne, podłużne paski.
Na czystym blacie rozkładamy placki tortilli pełnoziarnistej. Dokładnie na samym środku każdego placka rozsmarowujemy równomiernie po dwie czubate łyżeczki lekkiego serka twarogowego, tworząc kwadratową bazę pod pozostałe dodatki. Oprószamy serek odrobiną świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Na serowej bazie układamy obficie po dużej garści świeżego szpinaku, a na zieleninie rozkładamy równomiernie paski przygotowanego kurczaka. Całość polewamy równomiernym strumieniem ostrego sosu Sriracha.
Składanie panini: boki tortilli zakładamy do środka, a następnie zwijamy dół i górę, formując zwartą, szczelną kopertę, z której nic nie wycieknie w trakcie pieczenia. Gotowe wrapy układamy na mocno rozgrzanych płytach grilla kontaktowego, kierując je złożeniem bezpośrednio do dołu (dzięki temu wysoka temperatura natychmiast zespala brzegi ciasta).
Zamykamy pokrywę opiekacza, lekko dociskając. Pieczemy przez kilka minut, aż automatyczny wskaźnik urządzenia pokaże, że potrawa jest gotowa, a wierzch tortilli zyska piękne, złociste, przypieczone paski chrupkości. Wyjmujemy ostrożnie panini, przekrawamy nożem po skosie na pół i podajemy natychmiast, ciesząc się głębią smaku w promieniach czerwcowego słońca. Smacznego!
Sprytne posiłki jednogarnkowe i szybkie wykorzystanie zapasów to podstawa mojego działania w kuchni. Wpis zawiera linki afiliacyjne Ceneo.pl – wybierając przez nie funkcjonalne opiekacze oraz oryginalne orientalne sosy, wspierasz niezależny rozwój mojego bloga bez ponoszenia żadnych dodatkowych kosztów!
Related posts
10 Komentarzy
Komentarze wyłączone

Cześć!
Mam na imię Ania. W moim blogu znajdziesz masę porad o tym, jak dobrze wybierać – tak, żeby było pięknie. Szukasz przepisu na obiad, chcesz zrobić udane zakupy, a może nie wiesz, jak rozpoznać podróbkę? Zapraszam!Masz pytania? Napisz do mnie:
ania@jestpieknie.pl


wygląda super! tez bym coś takiego zjadła:)
o tak, zjadłoby się 🙂
Ja też nie pogardzę grillowaną kanapką z takim wkładem:)
Dziewczyny, bardzo polecam – i kanapki w ogóle, i pełnoziarniste tortille, i (last but not least) minigrill. BTW, dziś powstała inna kanapka, przemyślcie wykorzystanie hummusu jako smarowidła w środku. Będę na pewno tym szerzej pisać.
Świetna! A tego grilla to zazdraszczam 😉 Ale do celów typu panini nada się też (chyba) serduszkowa gofrownica, którą na szczęście posiadam, więc nie omieszkam z przepisu skorzystać 🙂
http://polkazprzyprawami.blox.pl
Tu-tusia, gofrownicy nie mam ja, mam za to takie urządzenie do robienia trójkątnych kanapek. Rozważałam je jako sposób na zrobienie panini, ale nie wiem, czyby się nie pocięło w trójkąty. Daj znać, jak Ci testy wyjdą 🙂
Kolejny świetny przepis, mam tylko mały problem (tak jestem kuchenną ciapą) nie umiem złożyć tortilli tak, by się nie rozpadała w opiekaczu. Za każdym razem mam problem z przywieraniem, a dodatkowo wszystko mi się rozwija/ rozpada/ odkleja. Ehhh mam dość, bo połowa kanapki przywiera do “teflonu”. Czy mogłabyś zrobić minikurs składania tortilli? A masz może jakieś rady na to przywieranie?
Jasminum – praktyka czyni mistrza 🙂 Tutaj mała instrukcja, jak składać: http://blog.polskiesouthbeach.pl/2011/08/panini-z-ricotta-i-bakazanem.html
PS moja tortilla też się czasem łamie, ale zwykle nie przywiera. Używasz minigrilla czy patelni grillowej?
Dziękuję bardzo za link 😀 Wyszukując po tagu jakoś nie znalazłam tej kanapki.
Mam urządzenie “3 w 1” – płytki ponoć teflonowe do gofrów, grillowania i robienia tostów.
Jasminum – drobiazg, cieszę się, że pomogłam. Mam nadzieję, że tutorial się przyda 🙂
Co do tego urządzenia – jeśli teflonowe, to nie powinno przywierać. Spróbuj lekko prysnąć kanapkę oliwą (polecam taki spray do smażenia z oliwą, albo oliwę w pompce) po tej stronie, gdzie przywiera.