W tym roku jestem w straszliwym niedoczasie z moimi domowymi przetworami. Spojrzałam w kalendarz – mamy już październik, a ja na liczniku mam raptem przerobione 18 kilogramów pomidorów! Na szczęście na przygotowanie zapasów na zimę nigdy nie jest za późno. Jeśli tak jak ja nie macie czasu na wielogodzinne stanie przy kuchence i bezustanne mieszanie bulgoczącej masy, z pomocą przychodzi genialna technika. Gęsty, esencjonalny sos pomidorowy z wolnowaru robi się praktycznie sam, a Wy będziecie z przyjemnością otwierać pachnące słoiki przez całą mroźną zimę.

Sos pomidorowy z wolnowaru – Składniki

Proporcje idealnie dopasowane pod dużą misę wolnowaru o pojemności 6 litrów (jeśli dysponujesz mniejszym modelem, odpowiednio zmniejsz ilość składników).

  • 5 kg dojrzałych pomidorów (najlepiej podłużnych odmian typu Roma lub San Marzano – mają mało soku, gruby miąższ i są idealne na gęste sosy)
  • 2 duże cebule
  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
  • 1 łyżka sosu Worcestershire (mój sekretny składnik, który podbija głęboki smak umami)
  • 1 płaska łyżeczka soli morskiej

Wskazówka: Jeśli wolisz przygotować ten sos tradycyjną metodą na klasycznej płycie grzewczej, wybierz duży, ciężki garnek o pojemności 6-7 litrów z grubym dnem i zarezerwuj sobie sporo czasu na regularne doglądanie i mieszanie sosu, by nie przywarł do dna.

Przygotowanie krok po kroku

Krok 1: Aromatyczna baza: Cebule obierz i posiekaj w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek, wrzuć cebulę, posyp solą i podsmażaj na średnim ogniu, aż ładnie się zeszkli i delikatnie zmięknie.

Krok 2: Przygotowanie pomidorów: W międzyczasie dokładnie umyj pomidory. Odetnij z nich twarde, zielone ogonki, a mięsisty miąższ podziel na ćwiartki (nie musisz ich wcześniej parzyć i obierać ze skórki – blender na koniec idealnie sobie z tym poradzi).

Krok 3: Pierwsza faza wolnego gotowania: Szklistą cebulę przełóż na dno misy wolnowaru, a na nią wrzuć przygotowane ćwiartki pomidorów. Przykryj szczelnie pokrywką, ustaw urządzenie w tryb **High (“2”) i zaprogramuj czas na 5 godzin**. W tym czasie pomidory puszczą sok i powoli zaczną się rozpadać, koncentrując swój naturalny, słodki smak.

Krok 4: Blendowanie i redukcja: Po 5 godzinach ostrożnie zdejmij pokrywkę i wyłącz urządzenie. Za pomocą blendera ręcznego zmiksuj zawartość misy na gładki, aksamitny sos. Na tym etapie dodaj sos Worcestershire oraz opcjonalnie dopraw całość dodatkową szczyptą soli według własnego uznania. Ponownie zamknij wolnowar, włącz tryb **High (“2”) i gotuj przez dodatkową 1 godzinę**, by sos ostatecznie zgęstniał i zyskał idealną strukturę.

Safety First: Bezpieczna pasteryzacja sosu w piekarniku (Na sucho)

Kiedy sos jest już gotowy, czas na zamknięcie tego lata w słoikach. Moim zdaniem najwygodniejsza, najczystsza i całkowicie bezstresowa metoda to sucha pasteryzacja w piekarniku. Zapomnijcie o gotowaniu słoików w garach z wodą – z tym zawsze jest za dużo zachodu i ogromne ryzyko, że śliski, gorący słoik oparzy Was lub wypadnie z rąk na kafelki.

Jak zrobić to poprawnie?
Gorący sos pomidorowy przelej do czystych, wyparzonych słoików, zostawiając około 2 cm wolnej przestrzeni od góry, i mocno zakręć czystymi pokrywkami. Słoiki ustaw na dolnej półce piekarnika w taki sposób, aby nie stykały się ze sobą ściankami. Włącz piekarnik na 120°C z włączonym termoobiegiem. Od momentu, gdy piekarnik osiągnie zadaną temperaturę, odlicz dokładnie 30 minut. Po tym czasie po prostu wyłącz piekarnik, ostrożnie wyjmij słoiki i odstaw do ostudzenia.

Ważne: Nie odwracaj słoików do góry nogami! Przy nowoczesnych zakrętkach typu twist-off nie ma takiej potrzeby, a gorący sos mógłby uszkodzić gumową uszczelkę w wieczku. Wystarczy je teraz ładnie opisać i dumnie ustawić na spiżarnianej półce.

🍅 Niezbędniki do domowych przetworów:

Och, cześć 👋
Miło cię poznać.

Zarejestruj się, aby regularnie otrzymywać ciekawe treści w swojej skrzynce odbiorczej.

Nie spamuję! Przeczytaj politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.