Szukacie pomysłu na obiad, który robi się w dosłownie kilkanaście minut, wygląda efektownie, a smakiem bije na głowę skomplikowane zapiekanki? Makaron z brokułami i aksamitnym sosem z sera pleśniowego to absolutny klasyk w mojej kuchni. Mało tego – to jedno z moich najulubieńszych dań w ogóle, którym mój mąż, Marek, podejmował mnie na samym początku naszych randek, kiedy zaczynaliśmy się spotykać! Sentyment pozostał, a przepis wciąż zachwyca.

Połączenie wyrazistego charakteru błękitnego sera pleśniowego z delikatnością chrupkiego, zielonego brokułu tworzy kompozycję idealną. Trzeba tylko lubić sosy serowe! Brokuły nie tylko dodają potrawie pięknego koloru, ale dzięki potężnej zawartości witaminy C oraz żelaza są niezwykle pożądanym składnikiem w codziennym menu.

Wskazówka dietetyczna: Klasyczny biały makaron zastępujemy tutaj wersją pełnoziarnistą (np. z samopszy, płaskurki lub tradycyjnego durum). Dzięki bogactwu błonnika oraz ugotowaniu go idealnie al dente, to danie staje się wspaniałą, sycącą propozycją na 2. i 3. Fazę diety South Beach oraz dla każdego, kto dba o stabilny poziom cukru i niski indeks glikemiczny!

🍝 Włoski sekret kremowości: Dobry makaron to podstawa

Aby sos serowy idealnie oblepił każdą rurkę, wybieraj makarony pełnoziarniste o porowatej strukturze (szukaj tych tłoczonych przez matryce z brązu). Do gotowania dużej porcji warzyw i makaronu razem przyda się też porządny, pojemny garnek:

Pełnoziarnisty makaron z brokułami i sosem z sera pleśniowego

Proporcje na 2 bardzo solidne porcje

  • 160 g makaronu pełnoziarnistego (najlepiej rurki/penne lub świderki)
  • 1 duży, dorodny i świeży brokuł
  • 50 g sera z niebieską pleśnią (np. Gorgonzola, Roquefort)
  • 1 duża cebula cukrowa (lub dwie mniejsze)
  • kilka łyżek skrobiowej wody z gotowania makaronu
  • 1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin
  • Szczypta soli do gotowania wody

Przygotowanie potrawy krok po kroku:

W dużym garnku nastawiamy do zagotowania solidną ilość osolonej wody – musi być jej na tyle dużo, by pod koniec bez problemu pomieściła jednocześnie makaron oraz wszystkie różyczki brokuła.

Brokuł starannie myjemy i dzielimy na małe różyczki na jeden kęs. Moja mała rada: przed wrzuceniem do garnka warto przelać je na durszlaku wrzątkiem z czajnika, aby mieć absolutną pewność, że pozbyliśmy się z zakamarków jakichkolwiek “pasażerów na gapę”. Kiedy woda w garnku mocno zabulgocze, wrzucamy makaron pełnoziarnisty i ustawiamy kuchenny timer na dokładnie 5 minut.

W czasie, gdy makaron się gotuje, przygotowujemy bazę sosu. Cebulę siekamy w drobną kostkę i podsmażamy na głębokiej patelni z łyżką oliwy z oliwek, aż ładnie się zeszkli i zmięknie. Ser pleśniowy rwiemy palcami na mniejsze kawałki i dorzucamy na patelnię do ciepłej cebuli. Kiedy zacznie się powoli roztapiać, dolewamy dwie łyżki wrzącej wody prosto z garnka z gotującym się makaronem i energicznie mieszamy, tworząc gładki, gęsty sos serowy.

W tym momencie powinien zadzwonić nasz timer. To idealny znak, że pora dorzucić przygotowane różyczki brokuła wprost do gotującego się makaronu. Ponownie nastawiamy timer – tym razem na 4 minuty (zazwyczaj pełnoziarnisty makaron durum potrzebuje łącznie około 9 minut, by osiągnąć perfekcyjne al dente, a 4 minuty to optymalny czas, by brokuł pozostał sprężysty i zachował swój piękny, żywozielony kolor).

Po upływie czasu odcedzamy makaron wraz z brokułami na durszlaku, a następnie przekładamy z powrotem do dużego garnka. Natychmiast wlewamy ciepły sos serowy z patelni i delikatnie, ale dokładnie mieszamy całość za pomocą łyżki, aby aksamitna emulsja idealnie oblepiła każdą rurkę.

Ważna uwaga logistyczna: Ten makaron zdecydowanie najlepiej smakuje zjedzony od razu, na gorąco, tuż po przygotowaniu. Pakowanie go do plastikowego pudełka i zabieranie następnego dnia do biura bywa ryzykowne – po podgrzaniu w mikrofali intensywny aromat sera pleśniowego może nie spotkać się z entuzjazmem ze strony współpracowników w pokoju socjalnym!

Przepisy na blogu piszę z miłości do analogowego, pysznego jedzenia i rodzinnych wspomnień. Wpis zawiera linki afiliacyjne Ceneo.pl – korzystając z nich, pomagasz mi dbać o jakość bloga i tworzyć kolejne kulinarne zestawienia!

Och, cześć 👋
Miło cię poznać.

Zarejestruj się, aby regularnie otrzymywać ciekawe treści w swojej skrzynce odbiorczej.

Nie spamuję! Przeczytaj politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.